piątek, 26 sierpnia 2011

naleśniki od serca

Czasem gotuję, piekę, podsmażam, bo jedzenie jest super. Zwłaszcza jak ma się zielony rynek ze wszystkimi świeżościami u stóp, dwóch kolesi którym wszystko smakuje :) i kochaną babcię, co ma  ręce ze złota i pomysłów kulinarnych że ho ho ( wszystkie natural i emejzing of kors ).
Jeśli ktoś ma ochotę na rarytas naleśnikowy, przepis tajemny rozdaje!
babcia "Ti" mówi:
-2 szklanki mleka
-1 jajo całe + 2 żółtka
-szczyptę soli słuszną
-3 łyżeczki cukru
- mąki, w sam raz do uzyskania właściwej konsystencji naleśnikowej
-odrobinę oleju, by później nie lać zbyt wiele na patelnię
Tadaaaaam!!! To wszystko,jeśli ma się lenia wystarczy sam dżemik, jeśli nie.. wymyśl coś.




5 komentarzy:

  1. Ale słodko;) też chcę takie serduszka:D Smaczny post;) zapraszam na nowy do siebie kochana;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże jakie cudne ! Najładniejsze naleśniczki jakie kiedykolwiek widziałam! Przesłodkie;)

    OdpowiedzUsuń